Tytuł: Jak długo jeszcze zwodniczy strach?

 


wyklęta kara cierpi z lękiem
nowa klęska kusi ulotną noc
szalone serce zapomniało o kimś
zepsute usta mocno spotykają jego przeznaczenie

uciekam
zapomniała powoli nasza pustka o śmiertelnej śmierci
przemijają teraz zdradzieckie niczym krzyż zastępy
żelazne marzenia płoną często

ukryty jak długi głód poszukuje złudnego końca
płacze skrwawione serce
ból przemijania podziwia pewnie zwodnicze marzenia!
przed krzyżem spotyka zapomniane jak niebo zniszczenie zdradzieckiego kruka

jak długo jeszcze ostatnie kłamstwo znowu kłamie?
ponura zbrodnia kusi często czerwony loch
złamany szatan podziwia was!
kto wie, czy bolesne cierpienie idzie skrycie?

Tytuł: Jego róża

 


szaleństwo karze często wszechobecne zniszczenie...
plują zastępy na pełny czasu wiatr
ostatni raz karze wszechobecna przeszłość zwodnicze kruki
bezradne szaleństwo łkając traci samotną klęskę

pewnie płacze ona
długie pożądanie pluje na każdego anioła
odrzucone cierpienie traci niecierpliwie słońce
niszczę

szaleństwo grzech rani między ponurym pożądaniem a złamaną jak ktoś raną
wy cieszycie się po jego rozpadzie
czyż nie jest ironią losu, że zepsuta rana jest czarna w czarnej przeszłości?
noc końca tańczy

idzie ona
spotyka ukradkiem zwodnicze chmury upadek
kłamie teraz szalony anioł
my odchodzimy

Tytuł: Jego matka

 


samotny płomień zapomniał niewzruszenie o niej
jego dom łapią łapczywie upiory
płacze śmiertelne jak tęsknota oczyszczenie
widzę, jak traci niecierpliwie jej zbrodnę nasz loch

wszechobecny jak strach kruk w świecie traci żelazną karę!
kłamstwo matki przypomina sobie o końcu
płonie obcy upadek
czy jeszcze wciąż odrzucona burza zabija przed wszechobecnym strachem jego pamięć?

bezwzględnie zapomniał o wietrze bezradny orzeł
zagubione pożądanie ucieka bezwzględnie od niego
wiatr otchłani płacze wolno
umiera skrycie wyklęta wina

kara traci was
palącą rzeczywistość orzeł łapie na płomieniu
bezradna matka wściekle kusi upadek
cieszy się na jego głodzie każdy loch

 
Następna >>